Hej,

Skoro jesteś na tej stronie, to znaczy, że albo jesteś tu pierwszy raz, albo po prostu nie ogarniasz jeszcze co i jak na moim blogu. Nie przejmuj się, sam też nie do końca ogarniam, ale postaram się Ci pomóc.

Dwa słowa wstępu

Jedź, baw się! to, jak pewnie zdążyłeś/aś się przekonać, blog podróżniczy. Prowadzę go od lipca 2013 roku, więc jest szansa, że któryś Twój t-shirt jest młodszy od niego, a to już jakieś osiągnięcie. Na blogu dominują teksty relacyjne – powolutku staram się opisywać wszystkie swoje Wyprawy (dominują wyjazdy do Azji i Europy, ale nigdy nic nie wiadomo), naprzemiennie zajmując się tymi starszymi i najnowszymi. Ostatnio jednak jeżdżę i piszę coraz więcej, także trudno powiedzieć na pewno, czym zajmę się za miesiąc czy rok (zgrubny plan możesz znaleźć tutaj). Swoje notki staram się utrzymywać w luźnym, prześmiewczym klimacie, nacisk kładąc przede wszystkim na przygody i ciekawe sytuacje, które spotkały mnie w drodze. Jest sporo przekleństw, dużo alkoholu, trochę szeroko pojętych zakazanych substancji itd. Generalnie staram się, żeby czytelnik wracał do mnie jednocześnie po konkretną porcję wiedzy, dobre story i solidnego banana na ryju.

Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o mnie i o etymologii nazwy bloga, zapraszam tutaj. Dalej z kolei opiszę – tak jak w tytule – z czym to się wszystko je.

Nawigacja po blogu

Pozwól mi zacząć od góry:

Poradnik JeBS! - menu górne

W menu znajdziesz praktycznie cały blogowy fluff, podzielony tak, żeby nie oszaleć szukając czegoś:

  • Relacje z wypraw (1) to linki do konkretnych, pełnych relacji z wyjazdów do krajów, których nazwy figurują przy dacie. Krótsze wyjazdy (zdefiniowane bardzo ogólnie) opisuję w oddzielnych kategoriach, dotyczących Polski i reszty świata. Cykl, którym zajmuję się w danym momencie jest wyraźnie oznaczony w ten sposób, więc łatwo można stwierdzić, o czym obecnie piszę;
  • Kraje (2), podzielone na Europę i Azję, to linki do tagów scalających notki dotyczące danego, a to niespodzianka, kraju. Najczęściej zawierają w sobie wycinek którejś z wypraw, ale nie jest to regułą – zwłaszcza w przypadku krajów Europejskich. Podobnie jak w przypadku Relacji z wypraw, w tej kategorii menu również zaznaczam w ten sposób, który kraj mam obecnie na tapecie;
  • Historia (3) to kategoria traktowana nieco po macoszemu, bo nie zawsze przed wyjazdem mam czas na głębsze przestudiowanie dziejów danego kraju. Jeśli jednak to robię, to smażę z tego notki, które cieszą się zaskakującym powodzeniem.
  • Poradniki (4) to, no cóż, poradniki. Ostatnio jest ich coraz więcej i charakteryzują się one przede wszystkim dużą gęstością zawartych w nich informacji praktycznych. Nie znajdziesz tam raczej przewodników, bo nie mam do nich cierpliwości, ale kto wie – może coś mi odwali jak się zestarzeję.
  • Recenzje (5) to najmniejszy dział, bowiem zazwyczaj mam do opisania ciekawsze tematy niż zalety i wady jakiegoś sprzętu czy opinia na temat książki, ale nie wykluczam, że w przyszłości będzie tu coś więcej.
  • W Informacjach (6) właśnie jesteś. Znajdują się tu rzeczy blogowe, ale niezwiązane stricte z podróżami – instruktaż, który czytasz; moje krótkie bio, a także zasady współpracy ze świetnym partnerem biznesowym, którym mój blog jest w mojej wyobraźni.

Pod menu znajdziesz „ficzerowane” artykuły (możesz przesuwać duże zdjęcie w prawo)  – zazwyczaj wrzucam tu coś, co uważam za szczególnie udany tekst, a że większość moich tekstów wydaje mi się szczególnie udana, to zdjęcia często się zmieniają.

Kolejna belka też może ułatwić Ci życie:

Poradnik JeBS! - belka środkowa

Ostatnie posty z prawej (7) zasadniczo przeniosą Cię na stronę główną (do ostatnich postów), więc są bezużyteczne. Pod strzałką znajdziesz jednak linki do kategorii zawierających wyłącznie moje filmy lub galerie zdjęć – jeśli nie chcesz (lub nie umiesz) czytać, to to menu jest dla Ciebie stworzone. Obok znajdziesz dynamiczną wyszukiwarkę (8) (“dynamiczna” oznacza, że nie musisz od razu walić w enter – część wyników wyświetli się od razu) oraz szybkie linki do social mediów (9), gdybyś nagle zapragnął/ęła mocniej wyrazić swoje uwielbienie dla mnie. Jeśli chcesz podzielić się jakąś notką podczas jej czytania, odpowiednie przyciski znajdziesz na suwaku po lewej stronie oraz pod nią. Nie powiem, że nie będę wdzięczny.

Jeśli w poście pojawi się ramka w tym kolorze, to oznacza, że jej zawartość jest treścią sponsorowaną. Najprościej mówiąc – wziąłem za nią hajs. Chcę być z Tobą fair, więc jasno daję znać, że czasem zdarza mi się zarabiać na blogu, ale jednocześnie wyraźnie oznaczam treści, dzięki którym strona może się rozwijać. Ramek w innych kolorze używam (dość sporadycznie) do innych celów.

Pod belką mamy już właściwie standard:

  • Po lewej stronie: zbiorcze zestawienie ostatnich postów wraz z paginatorem na dole (jeśli go użyjesz, na następnej stronie zobaczysz taką samą porcję kolejnych wpisów);
  • A po prawej: pasek z możliwością zapisu do zautomatyzowanego newslettera (polecam), najważniejsze dla mnie profile społeczościowe, oraz (na samym dole) – kolejny pasek wyszukiwania – tak, żeby nie trzeba było przewijać na górę. Jeśli mam zaplanowany kolejny wyjazd, to na górze strony będzie też info o tym fakcie. Tak, lubię się chwalić.

Przedostatnia sekcja to Filmy. Ta część mojej blogowej aktywności ostatnio zaczyna mieć coraz większe znaczenie, więc postanowiłem zapewnić im własny kąt. Nie wstydź się i kliknij w przycisk ZOBACZ! – przeniesie Cię do listingu wszystkich moich video, z których niektóre są naprawdę żenujące.

W stopce strony znajdziesz (ponownie) linki do stron informacyjnych, kilka polecanych blogów (chociaż ta sekcja pewnie kiedyś dorobi się własnej podstrony) oraz stron, z którymi w jakiś sposób stale współpracuję. Tu znajdziesz też pole Kontakt, dzięki któremu szybko i z dowolnej części bloga będziesz mógł/mogła wysłać do mnie irytującego maila z pytaniami o dowolną podróżniczą (bądź nie) pierdołę. Może Cię zaskoczę, ale bardzo lubię odpowiadać na takie rzeczy.

Jeśli więc po lekturze niniejszego tekstu nadal nie czaisz, co i jak – śmiało się odzywaj. A tym czasem zapraszam do lektury i bubrowania w czeluściach mojego bloga.