Pamiętacie jeszcze moją notkę o starym, ale jarym sercu Dubaju? Dzisiaj dorzucę do niej jeszcze kilka zdjęć. Daję głowę, że bez kontekstu w życiu nie powiedzielibyście, że to właśnie Złote Miasto. Na olbrzymi kontrast pomiędzy tym, co widzicie poniżej, a tym, o czym będę jeszcze pisał w kontekście Dubaju, zwrócicie uwagę już niebawem – tym czasem po prostu zapraszam do oglądania:
Jeden z bloków mieszkalnych w Deirze
Kupując przyprawy trzeba bardzo uważać na ceny
Złoto w Dubaju potrafi być naprawdę tanie, ale lepiej się na nim znać
Bur Dubai i Deira połączone są podziemnym tunelem, wiodącym pod zatoką
Armata wypolerowana na błysk
Muzeum Dubaju widać z daleka nie tylko dzięki statkowi stojącemu na dziedzińcu
Jeden z kolorowych kramów Bastakii
Jeden z zakątków dzielnicy Bastakia
Bastakia – mimo iż zakorzeniona w tradycji – nie stroni od nowocześniejszej sztuki
Hinduskie żarcie to najpopularniejsza szama w Deirze
Abra, czyli „tramwaj” wodny – najtańszy środek transportu w Dubaju
Pan z pierwszego planu chyba nie był do końca zadowolony ze zdjęcia
Widok na Deirę od strony Zatoki Dubajskiej
Zabudowania wzdłuż Kanału Dubajskiego
Podobał Ci się ten wpis? Poczytaj też inne notki o Dubaju! Możesz również polubić mój blog na Facebooku – często wrzucam tam dodatkowe treści.
