Wiele jest na Svalbardzie wdzięcznych tematów do fotografowania, a jednym z nich jest „stolica” Svalbardu. Co prawda nie mieliśmy idealnej pogody, żeby wszystko wyszło idealnie, ale zdjęcia Longyearbyen (i nie tylko) wyszły na tyle dobrze, że po raz pierwszy w swojej karierze postanowiłem trochę nad nimi przysiąść i obrobić (w oryginalnym Photoshopie!). Z tego względu wynikowa galeria nie jest może wielka, ale pokazuje to, co pokazać warto, a do tego zawiera bardzo dużo niebieskiego i czerwonego. Zapraszam!
Tak zwany „Stary port”, w połowie drogi między miastem a lotniskiem
Zimą biegnie tędy „oficjalna” droga dla skuterów
Skrzynka na listy do Świętego Mikołaja – obok sklep tematyczny
Jeden z najpopularniejszych motywów pocztówkowych
Drogi na miejscu nie są asfaltowane, bo trzeba by to robić co roku
Informacja turystyczna na Svalbardzie
Widok na miasto w pogodniejszy dzień
Skutery, wszędzie skutery…
Przedstawiciel miejscowego street-artu. Dość odosobniony
Nie to, żeby było gdzie jeździć tymi kiblami
UNIS w lepszym świetle
Całe miasto w jednym kadrze
