Dziś przedstawiam Wam krótki film oraz kilka zdjęć, które powstały w związku z moją ostatnią, krótką wizytą w Tbilisi. Czas wizyty nie urywał dupy, ale pogoda postanowiła być łaskawa, także przynajmniej wszystko było doświetlone jak należy. Zapraszam do oglądania przy popołudniowej kawce.
Galeria zdjęć:
Luty, a więc turystów brak
Za to lokalni mężczyźni już od rana na nogach
Tak zwany kreatywny burdel
Tzw. „Old Tbilisi” w całej okazałości
Bałaganiarska, ale całkiem estetyczna zabudowa centrum miasta
Przyjaźń gruzińsko-amerykańska najwyraźniej nie ma się najlepiej…
Jedyne na świecie drzewo, na którym rosną latarnie
Klasyczny trik ze sztucznym papierosem…
Matce Gruzinów nie zajrzymy pod spódnicę
Klasyk z pomnikiem i kościołem
Abanutobani – wodospad w środku miasta
Naskalne domy w pobliżu wodospadu
Domowy tartak parę kilometrów od centrum stolicy
Naskalne domy nad Kurą
Dziwna architektura miewa się tu nieźle
