Site iconSite icon jedź, BAW SIĘ!

Algieria w ramadan – tak czy nie?

Algieria-w-ramadanAlgieria-w-ramadan

Algieria-w-ramadan

Podejmując decyzję o wyjeździe do Algierii, niekoniecznie zwracaliśmy z chłopakami uwagi na daty. Tradycyjnie na nasz męski wyjazd zawsze wyjeżdżaliśmy na przełomie marca i kwietnia i z założenia nie braliśmy pod uwagę innych terminów… aż do momentu uświadomienia sobie, że w Afryce wylądujemy w środku ramadanu. Ostatecznie postanowiliśmy „zaryzykować” i w tym tekście opiszę Wam, czy się „opłaciło”.


Ramadan – cóż to takiego?

W krajach muzułmańskich dziewiąty miesiąc ichniego kalendarza jest TOTALNIE święty (dla nas to będzie data ruchoma, więc warto każdorazowo ją sprawdzić). Okres ten można porównać do katolickiego Wielkiego postu, choć muzułmanie idą z tym wszystkim o krok dalej. Można śmiało powiedzieć, że to najważniejszy religijny czas dla wyznawców Islamu, nie pozostający bez wpływu na turystykę.
Z założenia podczas ramadanu (upamiętniającego objawienie Koranu) na muzułmanów nałożonych jest wiele ograniczeń: od świtu do zachodu słońca nie wolno im jeść ani pić, nie mówiąc już o uprawianiu seksu, paleniu papierosów czy spożywaniu alkoholu. Dodatkowo, powinni być oni wówczas szczególnie wyczuleni na krzywdy bliźniego – powstrzymywać się od kłamstwa, agresji czy gniewu.
Warto jednak wskazać, że po zachodzie słońca część ograniczeń zostaje zniesiona. Muzułmanie spożywają wtedy iftar, rozpoczynający się skromnie (nieparzystą liczbą daktyli i łykiem wody), ale często przechodzący w pełnoprawną ucztę. To oczywiście tylko skromny zarys całej idei ramadanu, ale zainteresowani na pewno sobie doczytają.


Powyższy opis brzmi jak prawdziwy dar losu dla turystów. Biorąc pod uwagę fakt, że większość muzułmanów traktuje ramadan bardzo poważnie, oznaczałoby to, że w praktyce nie ma bezpieczniejszego okresu, by wybrać się do jakiegoś państwa z tego kręgu kulturowego.

Tak też po części jest, ale nie do końca.

Ramadan w Algierii – plusy i minusy

Jeśli byliście podczas ramadanu w Maroku czy Egipice, to wiecie na pewno, że ten święty czas nie wpływa AŻ TAK na turystów. Owszem, w niektórych miejscach nie dostaniemy piwa, część restauracji może być otwarta krócej itp., ale duże hotele i spora część atrakcji turystycznych nadal będzie otwarta.

W Algierii i – jak podejrzewam – w dużej części „mniej popularnych” krajów arabskich – wygląda to jednak zgoła inaczej. Przedstawię Wam to w formie plusów i minusów.

Dlaczego TAK:

Starożytny Timgad w ramadan – tłumów nie ma…
Brakuje tylko śniegu

Dlaczego NIE:

Konstantyna po 16:00 w ramadan
Nasz pseudoiftar w Konstantynie

W ogólnym rozrachunku, z naszych doświadczeń wynika, że odwiedzenie Algierii w ramadan jest DOBRYM pomysłem, choć na pewno nie dla każdego. Jeżeli liczycie na urlop w ciekawym miejscu, połączony z typowo wakacyjnymi atrakcjami wieczoru (jedzenie na mieście i browarek), to raczej wybierzcie się do tego kraju w „normalnym” okresie. W ramadan Algierię polecam przede wszystkim tym, którzy chcą coś zobaczyć, nie opędzając się przy tym od innych turystów czy namolnych handlarzy. Z drugiej strony, Algieria jest podobno w afrykańskiej czołówce konsumentów piwa, a my nie mogliśmy się o tym przekonać organoleptycznie, nad czym trochę bolejemy…

Ostateczną decyzję musicie więc podjąć sami, ale jeśli potrzebujecie jeszcze jednego argumentu, to obejrzyjcie krótki film poniżej, który podsumowuje nasze doświadczenia:

Jeśli przydał Wam się ten wpis, to już niedługo na blogu pojawią się kolejne notki odnośnie naszego wyjazdu do Algierii. Stay tuned!

Exit mobile version