Chiwa to niewątpliwie jedna z największych atrakcji Uzbekistanu. Tym bardziej zaskakujące jest, jak niewielu turystów było widać na miejscu, nawet biorąc pod uwagę, że wrzesień nie jest dla tego regionu szczytem sezonu. Poniżej kilka dodatkowych zdjęć z niemal trzech dni spędzonych na miejscu, a o samej Chiwie możecie przeczytać więcej tutaj.
Odrestaurowane mury okalają całość dzielnicy Ichon-Quala
Tylko Prorok raczy wiedzieć, co tu robią breloczki z paryską wieżą…
Jedna z wielu uliczek chiwskiej starówki
Okolice miasta wewnętrznego
Ichon-Quala – główna ulica biegnąca od zachodu na wschód
Meczet Juma ze stareńkimi kolumnami
Widok na jeden z meczetów
Jeden z zakamarków chiwskiej nekropolii. Plus Beata, sztuk jedna
Wieża – obecnie widokowa – twierdzy Khuna Ark
Zachód słońca nad meczetem
Interesujący eksponat w muzeum medycyny arabskiej
Diabelski młyn to jeden z lepszych sposobów na obejrzenie wewnętrznego miasta z góry
Najlepsza pora na zdjęcia to wczesny wieczór
Zachodzące słońce nad murami Chiwy
Nocne niebo nad Chiwą nie jest całkiem pozbawione light noise’u, ale i tak robi wrażenie
