Zakupy via sznurek

Kończąc tę przydługą dygresję powróćmy na chwilę do Rangunu. Nie mógłbym zacząć opisywać naszych dalszych …

Betel, czyli szajs do żucia

Betel, ach betel. Na dobrą sprawę pierwszy raz zetknąłem się z nim na Filipinach, o …

Shwedagon Pagoda i tyle

Do Shwedagon Pagody trafiliśmy dopiero po posiłku, który spożyliśmy w okolicach Sule Paya – konkretnie, …

Faszyści i świątynie

Jak to zwykle na spacerach bywa, i ten rozpoczął się w wizycie w jednym z …

Gruby hajs, czyli ile kyatów za dolca

Pierwszego pełnego dnia w Rangunie obudziliśmy się o 7:00, bowiem M. nie mógł już spać. …

Czym się upić w Birmie, cz. 2

Część I Po wszystkich mocnych trunkach warto spojrzeć jeszcze na wino i piwo.

Czym się upić w Birmie, cz. 1

Jak wspomniałem, birmański rum to niezły zajzajer. Warto jednak nadmienić, że nie samym rumem Birmańczyk …

Znaleźć nocleg w Rangunie…

Jak się okazało, moje kilkuletnie doświadczenie w azjatyckich podróżach nie nauczyło mnie jeszcze, że nie …