Regulacje dronowe w Unii Europejskiej

Od 31 stycznia 2020 roku na całym obszarze Unii Europejskiej (plus Islandia, Lichtenstein, Norwegia, Szwajcaria i Wielka Brytania) W TEORII obowiązują jednolite przepisy dotyczące lotów bezzałogowymi statkami powietrznymi. „W teorii”, albowiem są/były one implementowane przez państwa stowarzyszone w EASA i stopień tego procesu może – przynajmniej na początku – różnić się pomiędzy państwami. Sytuacja ta dotyczy także Polski.

Poniższe podsumowanie dla krajów EU stanowi zbiór najważniejszych informacji dotyczących zagadnienia lotów dronami w państwach członkowskich. Należy pamiętać, że mają one kompetencje do wprowadzania własnych, bardziej szczegółowych przepisów. Jeśli owe dodatkowe regulacje poważnie wpłyną na sytuację faktyczną, związaną z „turystycznym” użytkowaniem bezzałogowców, napiszę o w tym miejscu, w podsekcjach przyporządkowanych do konkretnych krajów.

Jeśli szukasz ogólnych zasad odnośnie podróżowania z dronem (także samolotem), to koniecznie zajrzyj do tego tekstu. W tym miejscu znajdziesz z kolei wpis dotyczący regulacji dronowych obowiązujących poza państwami europejskimi.

WAŻNE: w niniejszej informacji skupiam się wyłącznie na lotach tymi dronami, które zazwyczaj mają do dyspozycji osoby podróżujące. Mowa tu o lżejszych maszynach wyposażonych w kamerę, które można kupić na rynku (czytaj: nie odnoszę się do samoróbek czy dużych maszyn konsumenckich). Druga rzecz: niniejszy tekst to zbiorcze podsumowanie, a nie wiążąca wykładnia prawa. Weźcie pod uwagę, że mogę pomijać niektóre mniej istotne lub bardziej szczegółowe kwestie. W razie wątpliwości skonsultujcie się z odpowiednimi aktami prawnymi oraz odpowiednią stroną Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Najważniejszą zmianą odnośnie lotów dronami w EU jest podział sprzętu na klasy, a czynności wykonywanych za jego pomocą – na kategorie.

Podział na klasy sprzętu

Klasy, które interesują osoby podróżujące to przede wszystkim C0 i C1. Drony tej klasy mogą z kolei wykonywać czynności z kategorii A1 i A3. I tak:

  • Klasa C0 to maszyny warzące mniej niż 250 g o maksymalnej prędkości do 19 m/s i z możliwością włączenia „trybu wolnego”. Jak widać, w tej kategorii bez problemu mieści się DJI Mavic Mini czy Mini 2;
  • Klasa C1 zainteresuje właścicieli nieco cięższych (do 900 g) i większych (suma wymiarów do 300 cm) maszyn, które dodatkowo muszą posiadać system zdalnej identyfikacji i geo-lokalizacji. W tę kategorię wpada znakomita większość konsumenckich maszyn od DJI, Parrota czy innych popularnych producentów bezzałogowców;
  • Pozostałych klas – od C2 do C4 – nie będę tu omawiał, bo obejmują one raczej zastosowania profesjonalne (no, może poza C3, która obejmuje drony ważące do 4 kg).

Co ważne, klasa naszego drona powinna być w przyszłości naniesiona na niego przez producenta, więc nie trzeba będzie jej „wyliczać” samodzielnie. Jeśli Wasz dron nie ma jeszcze nadanej klasy (a zapewne tak właśnie jest), to względem niego obowiązują przepisy przejściowe. W praktyce oznacza to, że maszyna „na oko” zaliczana jest do odpowiedniej klasy „wagowej”.

Podział na kategorie czynności

Tak naprawdę niezależnie od kategorii, dozwolona maksymalna wysokość operacyjna dla bezzałogwoców na obszarze UE to 120 metrów. Powyżej tej wartości trzeba już mieć rozszerzone pozwolenia, o które trzeba się postarać.

Jeśli chodzi o kategorie, to są one ogólnie podzielone na:

  • Otwartą: interesującą przede wszystkim operatorów niekomercyjnych i podzieloną na podkategorie A1-A3. Rzecz jasna mówimy tu o lotach VLOS (w zasięgu wzroku);
  • Specjalną: obejmującą loty podwyższonego ryzyka i zasadniczo pokrywającą się z lotami profesjonalnymi;
  • Certyfikowaną: obejmującą wszelkie zwariowane pomysły w stylu zrzutek powietrznych, transportu itp.

Kategoria otwarta podzielona jest na kolejne podkategorie:

  • A1: umożliwiającą loty do 120 m wysokości, ale nie nad „zgromadzeniami ludzkimi” (patrz niżej) czy (tylko w przypadku maszyn klasy C1) przypadkowymi osobami (w razie ich pojawienia się – spieprzamy z nad nich w te pędy, chyba że mamy drona klasy C0 – wtedy luz). Tryb follow może działać do maksymalnie 50 m od nas;
  • A2: co do zasady umożliwia lot w okolicach osób postronnych (do odległości takiej jak wysokość lotu, minimalnie 30m, a do 5 metrów w „trybie wolnym/statywowym”), ale nie nad nimi;
  • A3: umożliwia loty bez zagrożenia dla osób postronnych w ramach rozsądnej oceny operatora (czytaj: nie wolno latać nad mocno zaludnionymi miejscami), w odległości nie mniejszej niż 150 metrów od terenów mieszkalnych, handlowych, przemysłowych czy rekreacyjnych.

„Zgromadzenie ludzkie” to takie zgrupowanie ludzi, które uniemożliwia jego uczestnikom swobodne przemieszczanie się. Obejmuje więc choćby publiczność na koncertach lub wydarzeniach sportowych czy większe manifestacje.

Najprościej mówiąc:

Połączenie podkategorii A1 i A3 pozwala nam na loty do 120 m wysokości nad stosunkowo mało zaludnionymi miejscami, gdzie ryzyko wyrządzenia szkody przez spadającą maszynę jest niewielkie. Do tego dochodzi wymóg utrzymania dystansu minimalnego horyzontalnego 150 m od odpowiednich terenów.

Rejestracja i uprawnienia

Ostatnia ważna rzecz to obowiązki rejestracyjne i zdanie konkretnych egzaminów. Wygląda to następująco:

  • Właściciele dronów klasy C0 bez urządzenia umożliwiającego zdobywanie danych osobowych (czytaj: bez kamery) nie muszą robić nic, by dowolnie korzystać z dobrodziejstw podkategorii A1 i A3 kategorii otwartej. Dotyczy to przede wszystkim maszyn zabawkowych, takich jak jakieś Hubsany itp.
  • Właściciele maszyn z klasy C0 wyposażonych w kamerę muszą zarejestrować wyłącznie siebie jako operatorów i nie muszą zdawać żadnego egzaminu. Rejestracji dokonuje się w kraju stałego pobytu, co dla większości osób czytających ten tekst oznacza dokonanie jej tutaj: Urząd Lotnictwa Cywilnego. Jeśli mieszkacie poza granicami Polski, powinniście dokonać rejestracji na stronie udostępnionej przez władze odpowiedniego państwa członkowskiego/stowarzyszonego.
  • Właściciele dronów klasy C1 muszą z kolei zarejestrować siebie jako operatorów oraz zdać test online (dostępny na tej samej stronie), aby latać nimi legalnie. Próba podejścia do testu poprzedzona jest bezpłatnym szkoleniem teoretycznym online, a sam test można wykonywać dowolną ilość razy – do skutku. Raz zdany egzamin daje Wam odpowiednie uprawnienia na okres pięciu lat – po tym czasie trzeba go będzie powtórzyć. Tu również czynności dokonujemy w państwie, w którym jesteśmy na stałe.
  • W przypadku dronów „wyższych” klas obowiązują już bardziej złożone procedury, takie jak wymóg ukończenia kursu przed przystąpieniem do odpowiedniego egzaminu. Nie będę się tu o nich rozpisywał, bo większości operatorów „podróżniczych” to nie dotyczy.

Minimalny, odgórnie określony wiek operatora to 16 lat, ale może on być niższy, jeśli dane państwo tak uzna. Po dokonaniu rejestracji nas jako operatora, powinniśmy nanieść nasz nowo nabyty numer identyfikacyjny na maszynę, którą operujemy. Radze podejść do sprawy profesjonalnie i kupić odpowiednią (najlepiej trudnopalną) naklejkę/tabliczkę. Podczas wykonywania lotów warto mieć też przy sobie odpowiedni papier, żeby ułatwić stróżom prawa wykonywanie czynności kontrolnych – może to być PDF zgrany na telefon.

Czyli co? Mogę latać Mavickiem?

Najprościej mówiąc: jeżeli posiadacie standardowego drona z kategorii „konsumenckiej”, który wyposażony jest w kamerę to:

  • Jeżeli jest on lżejszy niż 250 gramów (DJI Mavic Mini, Mini 2, ZeroTech Dobby i wiele innych) i posiada kamerę – powinniście zarejestrować się na stronie Urzędu Lotnictwa Cywilnego jako operatorzy tej maszyny. Na tym kończą się Wasze obowiązki.
  • Jeżeli Wasz dron waży do 900 gramów (DJI Mavic Air, Mavic Pro i tym podobne), powinniście zarejestrować się jako operatorzy i dodatkowo zdać test online – możecie do niego podchodzić do skutku i pamiętać, ze raz zdany jest ważny przez 5 lat.
  • Jeżeli macie starszą, cięższą maszynę, to najsensowniej będzie ją wymienić na coś lżejszego. No chyba, ze bardzo Wam zależy – wtedy czeka Was obowiązkowe szkolenie i egzamin. Operatorzy profesjonalni mogą „nostryfikować” już zdobyte uprawnienia, ale każdy kto siedzi w tym głębiej na pewno już zna temat.

Na koniec jeszcze dwie ważne sprawy:

  1. Przypominam, że państwa stowarzyszone mogą wprowadzać własne, bardziej szczegółowe regulacje, na przykład odnośnie minimalnego wieku pilotów, obowiązkowego ubezpieczenia czy tak zwanych „stref geograficznych”. W dużej mierze nie mają one większego wpływu na regulacje „globalne”, ale warto wcześniej zasięgnąć języka. Szczególnie ważne jest sprawdzanie stref wolnych od lotów bezzałogowcami – większość państw UE udostępnia specjalne mapy i aplikacje, na których można je sprawdzać. Więksi producenci dronów również „zaszywają” odpowiednie informacje na swoich aplikacjach.
  2. Wszystkie operacje powietrzne z kamerą muszą odbywać się z poszanowaniem praw osób postronnych. Kwestie prywatności są w nowych przepisach stawiane na pierwszym miejscu i państwa stowarzyszone mogą je uszczegóławiać. O ile mi wiadomo, w Szwecji czy Chorwacji trzeba mieć oddzielne pozwolenie, aby wykonywać fotografie/filmy z powietrza.

Pamiętajcie również, że część państw europejskich nie należy ani do Unii ani do państw stowarzyszonych w EASA. Warto tu wymienić choćby Ukrainę, Turcję (także pod kątem Cypru północnego), Mołdawię i sporą część państw bałkańskich (jak choćby Czarnogórę czy Albanię). Pełną listę Państw, w których powyższe przepisy obowiązują znajdziecie tutaj.

Powyższy tekst był również pisany w pierwszym dniu obowiązywania nowych regulacji. Istnieje możliwość, że do dziś w niektórych państwach stowarzyszonych nie wszystkie procedury zostały jeszcze w pełni implementowane w praktyce.

Podobał Ci się ten wpis? Możesz polubić nasz blog na Facebooku – często wrzucamy tam dodatkowe treści.

REKLAMA:

Brak komentarzy

Skomentuj czy coś:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

error

Podobało się? Może zostaniemy w taczu?