Czeski Liberec – coś dla każdego tuż pod granicą


Kiedy planowaliśmy nasz wyjazd do Czech, przystanek w Liberecu nie był naszym pierwszym ani nawet drugim pomysłem. To piąte pod względem wielkości miasto w tym kraju jest na tyle duże, by pozornie straszyć etykietką „kolejnego dużego miasta” i jednocześnie na tyle małe, by nie spodziewać się po nim za dużo. Przygraniczne położenie i polecenia kilku naszych blogowych znajomych sprawiły jednak, że – zamiast wykonywać długi skok od razu do Czeskiego Raju – postanowiliśmy dać Liberecowi szansę i spędzić w nim jedną noc. Czy było warto?

Liberec w wersji TL:DR

  1. Piąte co do wielkości miasto w Czechach, które zasługuje na więcej uwagi niż poświęcają mu standardowe przewodniki po tym kraju;
  2. Najlepiej dojechać do niego samochodem, żeby mieć więcej swobody w poruszaniu się. Jeśli planujemy tylko zwiedzanie miasta, możemy do niego łatwo (i stosunkowo szybko) dojechać FlixBusem z Wrocławia.
  3. Baza noclegowa nie jest wybitna. Tani nocleg znajdziecie raczej w oddaleniu od centrum.
  4. Z jedzeniem nie będzie problemu, choć podczas trwania pandemii koronawirusa większość lokali zamyka kuchnię wczesnym wieczorem.
  5. Najważniejsze atrakcje: góra Jested z nadajnikiem telewizyjnym/hotelem, ulica Masarykova i zgromadzone tam muzea oraz galerie, piękny ratusz z wieżą widokową oraz najstarsze zoo w kraju.
  6. Listę wszystkich atrakcji znajdziecie na zaskakująco bogatej stronie internetowej Liberecu.

Liberec na COVIDzie

Od razu zaznaczymy, że do Czech w 2020 roku pojechaliśmy pomiędzy kolejnymi falami pandemii koronawirusa, kiedy u naszego południowego sąsiada notowano jeszcze po 200-300 nowych zachorowań dziennie. Już wtedy jednak turystyka w Czechach raczej zamierała niż odżywała, co było wyraźnie widać zwłaszcza po zapadnięciu zmroku. Większość knajp była zamknięta (wyłączając mniejsze lokale serwujące głównie piwo), a gros atrakcji turystycznych było dostępnych bez potrzeby spędzania czasu w jakiejkolwiek kolejce do wejścia. Zupełnie szczerze nie spodziewamy się jednak, by Liberec nawet po zakończeniu epidemii przeżywał jakieś większe oblężenie. Z nie do końca wiadomych nam względów miasto to jest często pomijane w bardziej ogólnych przewodnikach, jak choćby w tym, z którego sami korzystaliśmy (czyli wydanej przez Lonely Planet pozycji Prague & the Czech Republic, której raczej nie polecamy). Można wręcz powiedzieć, że Liberec jest swego rodzaju perełką, ukrytą tuż przy polskiej granicy i nadal mało docenianą przez turystów.

Liberec podczas Covid-19

Jak widać, tłumów nie było…

Liberec, czyli co i gdzie?

Jak wspomnieliśmy, Liberec to piąte pod względem wielkości miasto w Czechach oraz – jak wiele podobnych, przygranicznych miejscowości – ośrodek sportów zimowych. Po I Wojnie Światowej miasto było zamieszkiwane przede wszystkim przez Niemców, co mocno się na nim odbiło. Liberec jest czysty, całkiem nieźle zagospodarowany, a jego niektóre partie przywodzą na myśl bardziej to, co zazwyczaj spotykamy za zachodnią granicą Polski.

Czechy - Liberec p jedna z ulic

Liberec zaskoczy Was swoją schludnością

Liberec – pomijając lokalne atrakcje, do których zaraz przejdziemy – jest dobrą bazą wypadową do eksploracji najbliższego rejonu Czech. Pomimo dość okrojonej bazy noclegowej (jak na miasto tego kalibru), warto się nim zainteresować ze względu na bliskość Czeskiego Raju czy regionu Kokorinsko. Z tego względu do Liberecu najlepiej dojechać własnym samochodem. To zagwarantuje nam możliwość szybkiego przemieszczania się po bliższej i dalszej okolicy, co jest niemal niezbędne podczas krótszej – powiedzmy, że weekendowej – wizyty.

Jeśli nie dysponujecie własnymi czterema kółkami, do Liberecu najłatwiej dostać się z Wrocławia, bowiem z tego miasta kursuje FlixBus, dojeżdżający na miejsce w ciągu 3 godzin. Przejazd pociągiem również jest możliwy, ale wyższy komfort podróży okupicie tu znacznie wydłużonym czasem, bowiem taka przejażdżka będzie trwała aż 6 godzin. Zupełnie serio, Liberec nie jest AŻ TAK fajny, żeby odciskać sobie tyłek przez 12 godzin w jedną i drugą stronę…

… Tym bardziej, że potem jeszcze trzeba gdzieś przenocować. Ku naszemu zaskoczeniu, Liberec nie dysponuje szczególnie bogatą ofertą noclegową, a większość tańszych miejscówek zlokalizowana jest od 2 do 5 km od centrum miasta, co trudno nazwać idealną sytuacją. My sami nocowaliśmy w Terasy Cafe – przybytku nader przystojnym i wybłyszczonym jakby sprzątali go wyłącznie Niemcy, ale za to dość drogim. Plusem było obfite, nadal jeszcze bufetowe śniadanie oraz podziemny, darmowy parking z magicznie otwierającą się bramą. Koniec końców, był to jeden z najlepszych noclegów na naszej czeskiej trasie, choć dał nam nieco po kieszeni.

Aha. Pod Liberecem jest też lotnisko, ale na ten moment chyba nie lata na nie nic, co miałoby jakiekolwiek praktyczne znaczenie dla ruchu turystycznego.

Liberec – najważniejsze atrakcje

Jak na często pomijane miasto, Liberec może za to pochwalić się naprawdę solidnym portfolio atrakcji turystycznych, a do tego dostosowanych niemal do wszystkich zainteresowań. Coś dla siebie znajdą tam wielbiciele muzeów, architektury, parków rozrywki, zamków czy dłuższych spacerów pod górkę. Jeśli mielibyśmy pokusić się o jakiś ogólny ranking najważniejszych libereckich must-sees, to wyglądałby on następująco:

5. Zoo w Liberecu

Tutejsze zoo promowane jest jakoś pełen wypasik, chociaż prawda jest taka, że satysfakcję z wizyty odczują tu głownie dzieciaki. Park zoologiczny jest stosunkowo niewielki (co niestety przekłada się na wielkość wybiegów), ale dość bogaty w gatunki zwierząt – znajdziecie ich tutaj circa 160. Wśród nich znajdują się między innymi: takin chiński (cokolwiek to jest), panda mała, bardzo zmęczone słonie indyjskie oraz w cholerę ptaków, którym totalnie odwala. My w Liberecu po raz pierwszy widzieliśmy mrówkojada, który zrobił nam tę wizytę, bo dodatkowo miał na sobie młodego.

Zoo w Liberecu - mrówkojad

Patrzajcie jak kroczy!

Zoo to generalnie śliska sprawa, bo wiadomo – zwierzęta lepiej czułyby się na wolności. Niemniej, jest to najstarsza tego typu miejscówka na terenie byłej Czechosłowacji (funkcjonuje od 1904 roku), a do tego bilet kosztuje niecałe 25 zeta (dla osoby dorosłej, dzieciaki płacą 2 dyszki), więc można zainwestować. Więcej informacji znajdziecie na stronie internetowej parku.

4. Ratusz w Liberecu

Liberecki ratusz to kawał wykurwistego budynku, przypominającego nieco swojego starszego, wiedeńskiego brata. Nic zresztą dziwnego – budynek został zaprojektowany przez Franza von Neumanna, mającego już wówczas na koncie projekt domów podcieniowych, otaczających ratusz w stolicy Austrii. Do imponującej radnicy można wejść (za 30-70 koron, w zależności od trasy), choćby po to, żeby spojrzeć na niezgorsze witraże czy wejść na wieżę, z której – co za niespodzianka – roztacza się widok na cały Liberec.

Ratusz w Liberecu

Mały nie jest, skurwysyn…

Ratusz znajduje się, rzecz jasna, na głównym miejskim placu, na którym znajdziecie sporo restauracji i kawiarni, podczas naszej wizyty otwartych jednak tylko do wczesnego wieczora. Na miejsce warto jednak wpaść także po zmroku, bo dominująca budowla jest bardzo ładnie oświetlona.

3. Galeria Regionalna Liberec – Łaźnia

Piękny, neorenesansowy pałac z XIX wieku początkowo pełnił rolę miejskich łaźni, po czym – w 1953 roku został przekształcony w galerię sztuki. Nas ten temat raczej nie kręci, więc obczailiśmy budynek tylko z zewnątrz, ale wielbiciele malarstwa (także holenderskiego) powinni być zachwyceni, zwłaszcza że na miejscu jest również ekspozycja interaktywna. Bilet wstępu kosztuje 100 koron, a za 2 stówki do wnętrza można wbić też rodziną z dwójką dzieci, o ile Wasze małe pokraki wiedzą już, kim był Rembrandt. Więcej szczegółów znajdziecie tutaj.

Liberec - Łaźnia

Budynek Łąźni naprawdę robi wrażenie

2. Ulica Masarykova w Liberecu

Wspomniana Galeria, podobnie jak kilka innych wartych uwagi budynków – w tym na przykład lokalne Muzeum Techniki – mieści się na ulicy Masarykovej, będącej dużą atrakcją samą w sobie. Szeroka, zielona aleja prowadzi z centrum miasta do zoo, ale przynajmniej w jedną stronę warto się nią przejść, a nie korzystać z jadącego nią tramwaju. Większość budynków na Masarykovej to przepiękne, zabytkowe posiadłości i pałacyki, chociaż część z nich miała najwidoczniej więcej szczęścia niż inne. Przy dobrej pogodzie spacer Masarykovą może przekształcić się w najciekawszą aktywność w Liberecu, bijącą na głowę gapienie się na witraże w ratuszu czy wygłupy pandy małej w zoo.

Liberec - Masarykova

Za tymi drzewami znajdziecie mnóstwo architektonicznych perełek

Więcej informacji o samej ulicy (i nie tylko) można zdobyć w stojącym przy niej Muzeum Północnoczeskim, które jednak w tym momencie jest zamknięte ze względu na pandemię. Po ponownym otwarciu bilet wstępu nadal powinien kosztować około 50 koron, a sytuację w placówce możecie sprawdzać na jego stronie internetowej.

1. Szczyt Jested

Wznosząca się nad Liberecem góra Jested to duma i beniaminek miasta. Już w 1876 roku na jej szczycie stanęła pierwsza platforma widokowa, do której trzeba było się telepać na piechotę. Potem powstawały kolejne wieże, hotel górski (spłonął w 1963 roku) i wreszcie obecny nadajnik telewizyjny, ponownie połączony z funkcją hotelowo-restauracyjną.

Liberec - Jested

Hotel widać praktycznie z całego miasta

Budowla przypomina statek kosmiczny i najlepiej ogląda się ją ze średniej odległości, w drodze z parkingu (płatnego – 200 koron za samochód), oddalonego od niej o jakieś 20 minut szybkiego marszu pod górkę. Leniwce mogą skorzystać z kolejki linowej (150 koron w obie strony), która wysadza pasażerów pod samą budowlą. Z bliska widać wyraźnie, że hotel lata świetności ma już za sobą i człowiek nie chciałby stać pod nim podczas wichury – niektóre płyty wyglądają tak, jakby tylko czekały na pretekst, żeby odpaść i przeciąć kogoś na pół. Wnętrze robi odrobinę lepsze wrażenie, zwłaszcza jeśli ktoś lubi luksus w wydaniu późnokomunistycznym. W Czechosłowacji ewidentnie lubiano ciężkie, szklane kule i dowód na to widać tutaj na każdym kroku. Stronę internetową miejsca jako takiego znajdziecie tutaj.

Hotel Jested - restauracja

Klimacik jest…

Noclegu na miejscu raczej nie polecamy – jest pieruńsko drogi, a do tego trudno wyskoczyć do marketu po piwko, chyba że połowę pobytu chcecie spędzić w wagonie kolejki linowej. Widoki jednak są kozackie, zwłaszcza pod koniec dnia, o ile oczywiście lubicie robić zdjęcia targani przez wietrzysko. Droniarzy zawczasu ostrzegę nie tylko przed nim, ale też przed bliskością lotniska. Jested leży na pasie bezwzględnego zakazu lotów, a do tego jest tu tyle anten, że poderwanie drona byłoby cudem wartym tylko odrobinę mniej niż suma na mandacie, który można tu zarobić za taką aktywność.

Agatka ma z Jestedem relację typu mieszanego. Aby lepiej ją zrozumieć, polecamy obejrzenie poniższego filmu, przedstawiającego nasze starcie z najważniejszą górą Liberecu:

Atrakcje poza podium

Poza wielką piątką powyżej Liberec ma do zaoferowania jeszcze sporo innych atrakcji. My byliśmy w tym mieście tylko jeden dzień, więc nawet nie zamierzaliśmy cisnąć wszędzie, ale jeśli macie więcej czasu, to warto sprawdzić choćby:

  • interaktywne centrum nauki i rozrywki iQLANDIA znajdujące się w Cantrum Babylon (gdzie jest również aquapark, arena do laser taga i parę innych miejscówek dla młodszych i starszych);
  • położony nieopodal zoo ogród botaniczny;
  • tutejszy oddział DinoParku – atrakcji, na którą natkniecie się także w kilku innych czeskich miastach;
  • schron obrony cywilnej pod placem Sokolovskim;
  • wspomniane przy okazji Masarykovej Muzeum Techniki, w którym znajdziecie stare samochody, tramwaje czy… skutery śnieżne;
  • fanów motoryzacji może także zainteresować dom urodzenia Ferdynanda Porsche, operujący pod egidą Muzeum Skody, znajdującego się spory kawałek dalej na południe.

Jested - widok spod hotelu

Ale równie dobrze możecie spędzić więcej czasu na Jestedzie…

Liberec ogólnie nie próżnuje, jeśli chodzi o promocję turystyczną. Miasto dysponuje obszerną stroną internetową (także w języku polskim), na której prezentuje wszystkie „swoje” atrakcje, włączając w to te z bliższej i dalszej okolicy. Warto na nią zajrzeć, bowiem znajdziecie na niej mało znane, ale warte uwagi perełki, które z powodzeniem zapełnią Wam czas podczas pobytu w Liberecu.

Zainteresował Cię ten wpis? Sprawdź też inne nasze teksty na temat Czech albo po prostu zajrzyj do strony zbiorczej mini-Wyprawy z 2020 roku. Zachęcamy Cię również do polubienia naszego bloga na Facebooku – na fanpage‘u często pojawiają się dodatkowe treści.

REKLAMA:

Brak komentarzy

Skomentuj czy coś:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

error

Podobało się? Może zostaniemy w taczu?