Przejazd pod (deszczową) chmurką

Nasz pierwszy dzień na mongolskich stepach, które bardzo szybko zaczęły podejrzanie przypominać zwykły, europejski las, …

Wsiadaj na koń i goń!

No to ruszyliśmy! Kiedy wsiada się na konia wiedząc, że przed nami 5-dniowa podróż przez …

Koń, jaki jest, przekonasz się

Mongolskie konie dla turystów to w ogóle oddzielna historia. Moja teoria jest taka, że kiedy …

Noclegi w Mongolii, czyli leżę w gerze

Warunki naszego stosunkowo krótkiego pobytu w samym Hatgal wymagają osobnego nakreślenia, jako że było to …

O prądzie i pierożkach, czyli witajcie w Hatgal

Gdyby do Hatgal wjechać buldożerem i dać mu dwie godziny, można by otrzymać boisko piłkarskie …

Przygoda z owcą

Zaiwanialiśmy sobie wesoło stosunkowo płaskim odcinkiem drogi, kiedy troskliwa matka (i dumna z siebie wiedźma …

Furgonetka z klaunami

Jeśli ktoś myśli, że 15:30 była godziną faktycznego startu naszej podróży, to pragnąłbym teraz szybko …

Piekielny załadunek

Mongolski dziadek zaprowadził nas do „naszego” UAZa ok. godziny 10:00. Już w drodze zapewniał nas, …