Trekkingowe opowieści

Trekking zaczęliśmy z małym opóźnieniem, bo mnie i B. udało się nieco zaspać (great success!). …

Bye, bye, Mandalay

Kiedy wróciliśmy do hotelu, była dopiero 15:20. Pomimo tego, że nogi weszły mi w już …

Kiakto-koszmar

Wstaliśmy o 5:30, czyli nawet nie bladym świtem (widno robiło się dopiero koło 6:30). Dziewczynom …

Shwedagon Pagoda i tyle

Do Shwedagon Pagody trafiliśmy dopiero po posiłku, który spożyliśmy w okolicach Sule Paya – konkretnie, …

Czym się upić w Birmie, cz. 2

Część I Po wszystkich mocnych trunkach warto spojrzeć jeszcze na wino i piwo.

Czym się upić w Birmie, cz. 1

Jak wspomniałem, birmański rum to niezły zajzajer. Warto jednak nadmienić, że nie samym rumem Birmańczyk …
error

Podobało się? Może zostaniemy w taczu?