W tę i we w tę na dwóch kółkach

Katie Melua śpiewa o tym, że w Pekinie jest 9 milionów rowerów. Stawiam na to, …

Zabytki, taksiarze i kaczki

Nasz drugi dzień w Pekinie to typowy klasyk rodem z biura podróży. Wstajemy rano, następnie …

Smak na robala

Chińczycy mają dość swobodne podejście do kwestii żywienia. Zaczynając od tego, co można zjeść (wszystko), …

Ogrody i buldożery

Po zakwaterowaniu się w naszym trzygwiazdkowym hotelu postanowiliśmy ruszyć na mały rekonesans.

Preludium pekińskie

W stolicy Chin wylądowaliśmy z samego rana (o ile mnie pamięć nie myli – była …

Sajnszand, czyli czołgi i dinozaury

Z pociągu do Sajnszand wysiedliśmy pod wieczór, nawet niespecjalnie zmordowani. Przeszliśmy raźnym krokiem przez placyk …

Ułan "Piękne" Bator

Ułan Bator to nie jest małe miasto. To raczej bardzo duża wieś z aspiracjami. Zanim …

O prądzie i pierożkach, czyli witajcie w Hatgal

Gdyby do Hatgal wjechać buldożerem i dać mu dwie godziny, można by otrzymać boisko piłkarskie …