Zmiana nazwiska na bilecie RyanAir po ślubie – historia prawdziwa


Mogło się zdarzyć, że jakiś czas temu wzięliście ślub, a Waszą ostatnią rezerwację w RyanAirze zrobiliście jeszcze przed tą uroczystością. Oczywiście zmiana nazwiska żony nie jest obecnie aż tak popularnym zabiegiem, jak kiedyś, ale umówmy się, że nadal większość małżeństw przyjmuje nazwisko męża. Jak będzie wyglądać sprawa zmiany nazwiska żony na bilecie? Czy trzeba za nią płacić?

Zmiana nazwiska żony na bilecie – nasza sytuacja

Spory kawałek czasu przed ślubem dokonaliśmy rezerwacji w RyanAirze na lot do Włoch (konkretnie do Bolonii). W międzyczasie nasiliła się pandemia, lot został odwołany, a nam przyznano możliwość zmiany rezerwacji. Na tym etapie nie dało się już zmienić nazwiska pasażerów, więc Agatka otrzymała nowy bilet (tym razem do Lizbony) na swoje nazwisko panieńskie. Oboje mieliśmy ważniejsze sprawy na głowie, ale parę dni przed wyjazdem Brewie przyszło do głowy, że może warto by sprawdzić, czy nie będzie problemów przy odprawie…

I tu zaczęły się schody. Okazało się, że w internecie NAPRAWDĘ ciężko dokopać się do wiarygodnej informacji odnośnie tego, czy RyanAir pobiera opłatę za zmianę nazwiska pasażera, jeśli procedura ta dotyczy nowego nazwiska żony. Przeważająca ilość ludzi, najpewniej bez doświadczenia, pisze na przeróżnych forach, że opłata będzie obowiązywać. Taka sytuacja wydawała nam się o tyle nieprawdopodobna, że przecież nie zmienia się osoba, a jedynie jej nazwisko. Z drugiej strony, RyanAir znany jest z przeróżnych sposobów na wyciąganie dodatkowej kasy, więc kto ich tam wie.

Zmiana nazwiska żony w RyanAir – procedura

Postanowiliśmy zaryzykować i – zgodnie z sugestią, którą na drugiej czy trzeciej stronie Google wyszperała Agatka – zabrać ze sobą na lotnisko odpis aktu ślubu. Zakładaliśmy, że jeśli tak czy owak będziemy musieli zapłacić, to żadna różnica, czy zrobimy to wcześniej, czy na lotnisku, a tak przynajmniej wszystkiego dowiemy się u źródła.

Zaraz po wejściu na lotnisko (Warszawa Modlin) udaliśmy się do okienka tego przewoźnika. Do portu lotniczego przyjechaliśmy z dużym zapasem czasu, albowiem COVID, a do tego tłumów raczej nie było, więc wszystko odbywało się na luzie.

Przy okienku odczekaliśmy swoje. Pani gdzieś sobie poszła i minęło dobrych 15-20 minut, zanim wreszcie była łaskawa nas przyjąć. Zapoznana z całą sytuacją zapytała nas, czy mamy przy sobie odpis aktu ślubu i była w ciężkim szoku, kiedy odpowiedzieliśmy, że owszem. Najwyraźniej podobne sytuacje zdarzają się dość często, ale ludzie po prostu nie zabierają ze sobą odpowiedniego dokumentu. To może nie być wielkie zaskoczenie, bo w końcu kto zabiera na wyjazd akt ślubu (chyba, że macie różne nazwiska, a wybieracie się do jednego z bardziej konserwatywnych krajów arabskich); z drugiej jednak strony – skoro żądacie zmiany nazwiska na bilecie, to warto mieć jakieś urzędowe poświadczenie tego, że jesteście do tego uprawnieni.

Jeżeli zaprezentujecie odpis aktu ślubu, to cała procedura zajmuje góra 10 minut. Pracownik RyanAira sprawdzi dokument i dokona odpowiedniej zmiany w systemie. Zrobi to niezależnie od tego, czy jesteście już odprawieni czy nie (my byliśmy) i czy macie do nadania dodatkowy bagaż (my mieliśmy). Warto upewnić się, że zmiana zostanie zastosowana do biletów w obie strony, żeby potem nie latać jak debil po zagranicznym lotnisku – tu już może nie pójść tak łatwo, bo odpis aktu ślubu jest w języku polskim.

Po wszystkim zaktualizowany bilet pojawi się w aplikacji RyanAir OBOK starego biletu, ale taka sytuacja będzie miała miejsce tylko w przypadku, w którym byliście już odprawieni na lot. Odprawa na lot powrotny powinna wygenerować z kolei jeden kod, więc nie będzie już potrzeby szukania tego właściwego. Nie wiemy, jak jest w przypadku papierowych potwierdzeń odprawy, ale ufamy, że stanowiska RyanAira są wyposażone w drukarki.

Całość kwestii zmiany nazwiska po ślubie na rezerwacji w RyanAir można podsumować następująco:

Nie dokonujecie (płatnej) zmiany przez internet, tylko jedziecie na lotnisko z odpisem aktu ślubu w dłoni i przy okienku prosicie o korektę na podstawie dokumentu urzędowego.

O ile nam wiadomo, podobnej zmiany NIE DA SIĘ dokonać telefonicznie, bowiem pracownik RyanAira nie ma w ten sposób możliwości wglądu w akt ślubu, co uniemożliwia mu dokonanie zmiany.

Taka sytuacja zdarza się co prawda zaledwie do kilku razy w życiu, ale przynajmniej wiecie już, że nie łączy się z dodatkowym, niepotrzebnym wydatkiem. Zakładamy, że w przypadku innych linii lotniczych procedura jest podobna, ale palca z obrączką nie damy sobie za to uciąć.

REKLAMA:

Comment 1

  1. Irmina 17 grudnia 2020

Skomentuj czy coś:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

error

Podobało się? Może zostaniemy w taczu?