Anarchiści na Murze

Czwartego dnia naszej bytności w Pekinie O. trochę się polepszyło. Przez trochę rozumiem fakt, że …

W tę i we w tę na dwóch kółkach

Katie Melua śpiewa o tym, że w Pekinie jest 9 milionów rowerów. Stawiam na to, …

Zabytki, taksiarze i kaczki

Nasz drugi dzień w Pekinie to typowy klasyk rodem z biura podróży. Wstajemy rano, następnie …

Smak na robala

Chińczycy mają dość swobodne podejście do kwestii żywienia. Zaczynając od tego, co można zjeść (wszystko), …

Ogrody i buldożery

Po zakwaterowaniu się w naszym trzygwiazdkowym hotelu postanowiliśmy ruszyć na mały rekonesans.

Parowańce z garażu, czyli jedzenie w Chinach

Ci, którzy znają mnie trochę lepiej wiedzą, że nie jestem fanem wysublimowanych rozkoszy podniebienia. Kalorie …
error

Podobało się? Może zostaniemy w taczu?