TOP 8+4: Co (budżetowo) zjeść i wypić w Portugalii?


Pomimo iż zawsze powtarzamy, że mocno „kulinarni” nie jesteśmy, to jednak na każdym wyjeździe jeść trzeba, a skoro tak, to warto przynajmniej spróbować czegoś lokalnego, przy okazji nie rujnując doszczętnie wyjazdowego budżetu. Kuchnia portugalska nie jest może najpopularniejszą (ani najtańszą) na świecie, ale jeśli będąc na miejscu głośno porównacie ją z hiszpańską, to możecie zarobić szybki strzał z wieży. Między innymi z tego względu przygotowaliśmy dla Was listę 8 podstawowych potraw i trunków, których warto spróbować w Portugalii, tak by móc coś potem powiedzieć na temat lokalnej kuchni, a jednocześnie nie wydać na to fortuny.

Co zjeść w Portugalii?

8. Chorizo

No dobra, to jest zdecydowanie hiszpańska kiełbasa, ale znajdziecie ją w niemal każdym portugalskim menu. Sekretem smaku chorizo jest wieprzowe mięso przygotowane z dodatkiem papryki pimenton, która nadaje kiełbasie charakterystyczny, czerwonawy kolor oraz ostrawy smak. Podawane na przystawkę, chorizo jest najczęściej smażone, a więc trudno uznać je za potrawę lekkostrawną. Brewa szczególnie lubi wersję ostrą, w którą od biedy można zaopatrzyć się także w polskich Biedronkach i Lidlach. Koszt w restauracji na miejscu: 4-6 euro.

Chorizo w kształcie raciczki

7. Bifana

Wybór zdecydowanie najbardziej budżetowy, bowiem klasyczne wydanie tej kanapki to po prostu kawałek duszonej (w pomidorach) wieprzowiny wepchnięty pomiędzy dwa kawałki bułki. Niektórzy powiedzą, że najlepszą bifanę zjecie w Lizbonie, inni że w Porto. My jedliśmy tę lizbońską (dostaniecie ją właściwie na każdym rogu) i cieszymy się, że jej spróbowaliśmy, choć trudno powiedzieć, żeby wyrwała nam tyłki ze spodni. Ot, zwykła uliczna przekąska, choć pewnie znajdą się tacy, którzy uwielbiają ją pasjami. Koszt: 2-4 euro. Są też wersje bezmięsne, ale trudno je wtedy nazwać prawdziwą bifaną.

6. Dorsz a bras (i nie tylko)

Dorsz to w Portugalii uwielbiana ryba, którą spożywa się tu na wiele sposobów. Najpopularniejszym z nich jest potrawa w formie zapiekanki, podawanej z ziemniakami lub lokalnymi czipsami ziemniaczanymi. W środku znajdziemy nie tylko rybę, ale także cebulę i jajko (uwaga: może tam być także kolendra!). Potrawa jest prosta i pożywna, dlatego jeśli ktoś szybko się najada, to solidna porcja powinna mu starczyć na kawałek dnia. Dorsza w Portugalii zjemy także w formie pasztecików (pasteis de bacalhau) i na 364 inne sposoby, bowiem Portugalczycy chwalą się, że mają po jednym przepisie z dorsza na każdy dzień roku. Koszt: 4-6 euro.

Standardowa porcja dorsza

5. Cataplana

Cataplana to nic innego jak dość niecodzienny gulasz z owoców morza, w którym pływają duże kawałki przeróżnych składników: głównie małży, dorsza (a jakże), krewetek oraz warzyw (z przeważającą ilością pomidorów). Z cataplaną jest trochę zabawy i trzeba nieco się ubrudzić, ale przyzwoitą porcją najedzą się nawet dwie osoby, zwłaszcza jeśli podana zostanie z ryżem. Dobra cataplana bywa droga (standardowo 12-15 euro), ale warto szarpnąć się przynajmniej raz, kiedy będziecie mieli trochę czasu na spokojne delektowanie się posiłkiem.

Cataplana – jedna z tych mniejszych

4. Wieprzowina i owoce morza

Połączenie mięsa wieprzowego i owoców morza to wynalazek typowo portugalski, który znajdziecie w wielu lokalnych potrawach, a zwłaszcza w gulaszach i potrawkach na ryżu. Mamy więc gulasz z fasoli i mięsa, oczywiście z dodatkiem pomidorów; małże gotowanie w białym winie; ryż z owocami morza i/lub wieprzowiną; czy wreszcie carne de porco a alentejana, czyli… wieprzowinę z małżami. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli w Portugalii chcecie zjeść coś portugalskiego, to szukajcie carne (wieprzowiny) albo jakichkolwiek owoców morza: na pewno źle nie traficie. Koszt każdej z takich potraw wacha się od 8 do 12 euro wzwyż, zakładając spożywanie ich w restauracji na średnim poziomie elegancji.

Ta ośmiornica była jak to zdjęcia – taka sobie…

3. Zupy

Portugalczycy lubią zupy na tyle, że serwują je nawet… w McDonald’s (jedliśmy, dup nam nie urwało). Najpopularniejszą odmianą tego dania jest sopa caldo verde, sporządzona na bazie ziemniaków i kapusty galicyjskiej, często zawierająca kiełbasę. Do tego dochodzi cała paleta zup rybnych i opartych na warzywach, a jeśli źle traficie, to do zup możecie zaliczyć także cataplanę. Zupka to dobry, budżetowy (2-5 euro) sposób na zaspokojenie głodu w upale, zwłaszcza jeśli nie macie czasu na babranie się w czymś większym.

2. Sardynki

Grillowane, pieczone, wędzone – You name it! Portugalczycy uwielbiają sardynki co najmniej tak samo jak dorsza, a sklepy sprzedające SETKI ich puszkowanych wersji znajdziecie w całym kraju. Localsi przyrządzają je w całości, co sprawia, że rybki mogą mieć gorzkawy smak i „strzelać” w zębach, ale nie wyobrażam sobie rozkrawania ich w celu pozbycia się wnętrzności czy ości. Musicie je przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza. Puszka sardynek to koszt od kilku nawet do kilkunastu euro (tu liczy się rocznik zapuszkowania), a na ulicy zjecie je nawet za 2-3 euro za porcję kilku sztuk – zwłaszcza w czerwcu w Lizbonie, podczas festiwalu św. Antoniego, będącego „sardynkowym świętem”.

Wystawa sklepu jednej z popularnych SIECI z sardynkami

1. Pasteis de nata

Słynne budyniowe, słodziutkie paszteciki zjecie WSZĘDZIE i niemal o każdej porze, płacąc za nie od 1,5 do 3 euro (marketowe są jeszcze tańsze, ale szanujmy się). Od spodu znajdziemy w nich ciasto francuskie, w środku budyń, a na wierzchu – cukier puder i cynamon. Pyszne, słodkie, kruche i w sam raz na raz, kiedy wydaje Wam się, że nie macie już miejsca na deser. Wierzcie nam: macie.

Wierzcie nam również, że raczej rzadko kończy się na jednej…

Co wypić w Portugalii?

Nie oszukujmy się nawet, że będziemy tu pisać o soku z marchwi. Chodzi nam przede wszystkim o alkohol:

4. Wino, w tym zielone

Wiadomo, że w Portugalii pije się wino i nawet jeśli nie jesteście kiperami z zawodu, to prędzej czy później na pewno machniecie buteleczkę. O „standardowych” winach nie będziemy się tu rozpisywać, bo się na nich nie znamy, ale wspomnimy o dwóch (czy nawet trzech) odmianach mocno lokalnych:

  • Wino zielone (vino verde) nie jest zielone, tylko robione z młodych (można by powiedzieć, że niedojrzałych) winogron. Agatki nie porwało, choć jest dość lekkie i bywa musujące, idealne do przystawek. Taki droższy sikacz, którego wypada spróbować będąc na miejscu.
  • Wino moscatel to wzmacniane, słodkie wino deserowe, które gwarantuje kaca, jeśli wypije się go za dużo. Winem wzmacnianym jest także…

3. Porto

Czyli najpopularniejszy portugalski alkohol: mocny, występujący w różnych barwach i odmianach, i zawsze zbyt smaczny, żeby nie skończyć butelki – przynajmniej w naszym przypadku. Porto jest słodkie, dobrze kopie, a w Portugalii wypada spróbować zwłaszcza odmian białej i różowej, które są słabo dostępne w Polsce. Na Maderze możecie też wypić tamtejszą odmianę tego trunku, nazywaną po prostu maderą.

Białe porto

2. Ginjinha (lub ginja)

Wiśniowa nalewka o woltażu do 22% procent, która podobno najlepiej smakuje w miasteczku Obidos, ale każdy lokalny patriota stwierdzi co innego. Pije się to wyśmienicie, często z czekoladowych kubeczków, co powoduje kaca połączonego z cukrzycą. Dobre, ale nie polecamy za dużo, jeśli chcecie trochę pozwiedzać.

Butelka, którą przywieźliśmy dla siebie

1. Piwo

W Portugalii „liczą się” tylko dwie główne marki: Sagres i Super Bock, aczkolwiek są to piwa „marketowe”, pokroju naszego Żywca czy Tyskiego. Przyzwoite, nie za gorzkie, w sam raz na upalne dni. Gdybyśmy mieli wskazać po smaku, które jest które, to najpewniej byśmy nie zdołali, ale co za różnica. Z roku na rok w Portugalii przybywa jednak producentów piw kraftowych, także bez trudu namierzycie także jasne trunki pszeniczne czy coś z wachlarza z metką IPA. W restauracji zapłacicie do 2 euro za małe piwo, a za około 3-3,5 euro dostaniecie duże. W marketach, rzecz jasna, będzie o około połowę taniej.

Zainteresował Cię ten wpis? Sprawdź też inne nasze teksty na temat Portugalii albo po prostu zajrzyj na stronę zbiorczą II wyjazdu z 2020 roku. Zachęcamy Cię również do polubienia naszego bloga na Facebooku – na fanpage‘u często pojawiają się dodatkowe treści.

REKLAMA:

Skomentuj czy coś:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

error

Podobało się? Może zostaniemy w taczu?