TOP 7 atrakcji na wyspach Guernsey i Sark


Odwiedzając Wyspy Normandzkie na pewno nie powinniśmy ograniczać się wyłącznie do Jersey – nie tylko dlatego, że na innych spłachetkach lądu znajdziemy wiele dodatkowych, interesujących atrakcji, ale także z powodów ściśle „komfortowych”. Pomimo tego, iż Sark jest jedną z głównych atrakcji turystycznych regionu, to zarówno na niej, jak i na Guernsey, przez którą musimy „przepłynąć” zmierzając na Sark, jest po prostu mniej ludzi, co pozytywnie wpływa na odbiór obu miejscówek.

Jeśli więc planujecie odwiedziny na miejscu, to poniżej przedstawiam TOP 7 lokalizacji, które nam na obu wyspach spodobały się najbardziej. Traktujemy je zbiorczo, bo Sark i tak nie odwiedzimy bez postawienia stopy na Guernsey (więcej na ten temat znajdziecie tutaj), a skoro i tak będziemy na drugiej największej wyspie archipelagu, to nie wypada zakończyć wizyty na porcie.

7. St. Peters Port

Większe miasta na pewno nie są najmocniejszą turystyczną bronią w arsenale atrakcji Wysp Normandzkich, ale jeśli miałbym wybierać pomiędzy St. Helier („stolica” Jersey) a St. Peters Port, to to to drugie miasteczko wygrałoby w tej rywalizacji.

St Peters Port w mglisty dzionek

St Peters Port jest mniejszy niż jego odpowiednik na Jersey – na tyle, że na usta ciśnie się tu raczej pozytywnie kojarzony przymiotnik „kameralny”. Główna, nadmorska ulica ciągnie się wprawdzie przez dłuższy kawałek wybrzeża, ale centrum zejdziemy w kilkanaście minut, które przedłużą się do kilku godzin, jeśli będziemy zaglądać do wielu tutejszych barów i restauracji. Ogólnie mieliśmy z chłopakami wrażenie, że w St Peters Port można lepiej zjeść i wypić – także w godzinach późnowieczornych, z czym na Jersey mieliśmy nie lada problem (którego rozwiązaniem zwykle był jakiś kebab).

Tutejsze muzea nie przyciągnęły nas do siebie swoją ofertą, ale lokalny zamek, Castle Cornet, zwiedziliśmy z przyjemnością, korzystając ze wspaniałej pogody i oferty kilku małych placówek mini-muzealnych ukrytych w jego murach.

Twierdza jest mocno nabita

Jednocześnie, miasto jest na tyle małe, że praktycznie wszędzie dostaniemy się tu na piechotę, bez potrzeby rezerwowania na spacer czasu dłuższego niż 15 minut, a to zawsze plus, kiedy trzeba przewalić się z plecakami z portu do hotelu.

6. Forty na Guernsey

Podczas naszej motocyklowej przejażdżki po Guernsey doszliśmy do wniosku, że tutejsze forty (a jest ich sporo) położone są bardziej malowniczo niż na Jersey. Może to także kwestia tego, że na największej z Wysp Normandzkich większość podobnych lokalizacji jest już okupowana przez różnego rodzaju turystyczne „przybudówki”, pokroju knajp czy stoisk z pamiątkami. Na Guernsey sporą część ruin mamy za to całkowicie dla siebie.

Z tych ciekawszych warto wymienić położony na północnym „czubku” wyspy Fort Doyle (bardzo ładne widoki – w dobrą pogodę dostrzeżemy nawet Alderney), Fort Saumarez (w okolicach którego natkniemy się także na poniemiecką wieżę obserwacyjną, nadbudowaną na służącej temu samemu celowi konstrukcji z okresu wojen napoleońskich), czy położony na plaży Fort Grey, przekształcony w całkiem popularne Muzeum Morskie.

Plaża i muzeum – połączenie idealne (Fort Grey)

Z podobnych miejscówek NIE polecamy natomiast zamku Vale, jako że z ta średniowieczna budowla straszy absolutnym brakiem sensownego zagospodarowania i jest praktycznie tylko kilkoma wieżami połączonymi murem.

Szału nie ma…

5. L’Ancresse Common

Mój absolutny faworyt, jeśli chodzi o atrakcje na Guernsey to obszerne, zielone pola L’Ancresse Common, z których część została przekształcona (co nie dziwi) na pole golfowe. Ogromna – jak na Guernsey – przestrzeń roztacza się zapraszająco przed spacerowiczami i rowerzystami, choć na motocyklach również jeździło się tu wyśmienicie.

Jest się gdzie poszwendać

Park – bo chyba tak trzeba nazwać tę przestrzeń – oferuje także możliwość podziwiania licznie rozstawionych martello towers z okresu wojen napoleońskich (więcej pisałem o nich przy okazji analogicznego tekstu dotyczącego wyspy Jersey) oraz zejście na przestronną plażę. Podobnego miejsca nie znajdziemy nigdzie więcej na Wyspach Normandzkich i choćby dlatego warto spędzić tu chociaż godzinkę czy dwie.


Jakkolwiek Guernsey by nam się nie podobała, tak jej atrakcje mimo wszystko nieco bledną przy tym, co ma do zaoferowania Jersey, nie mówiąc już o Sark, na której leżą wszystkie pozostałe atrakcje z tej „topki”:

4. Wioska Sark

Jedyna osada mieszkalna na Sark to niewielka wioska, którą zejdziemy z buta w 10 minut, co w sumie tylko dodaje jej uroku. Podczas spaceru warto zwrócić uwagę na tutejszy „parlament” – Chief Pleas, mieszczący się w budowli, w której w normalnych warunkach mogłyby zamieszkać do najwyżej dwie średniej wielkości rodziny; czy na zbudowane w podobnej skali więzienie, mieszczące jedną, niezbyt wielką celę – przeważnie pustą.

Więzienie na Sark

Ważną częścią wioski jest również port, po którym również polecam się pokręcić. Podobnych przystani, której części połączone są ze sobą tunelami, nie spotyka się zbyt powszechnie na świecie.

Do wioski chyba tędy…

3. Buddyjski ryt

Na samej północy Sark znajdziemy skałę, na której w 1999 roku pewien buddyjski mnich z Tybetu postanowił wyryć mantrę ochrony przed złem i krzywdą. Po co? Podobno zlecił mu to ktoś emocjonalnie związany z wyspą, ale w sumie nie ma co – nomen-omen – drążyć.

Klimat? CHECK!

Sama skałka nie jest specjalnie imponująca, ale jest dobrym pretekstem, by odbyć spacer na sam północny „wierzchołek” wyspy. Tamtejszy, bardzo surowy krajobraz zapewne zachwyci każdego, kto lubi podobne klimaty, nawet jeśli pogoda nie będzie najlepsza (a może głównie wtedy, bo mgła ma swój klimat). Jest też duża szansa, że buddyjską mantrę będziecie studiować w kompletnej samotności.

2. Okno w skale

Ta „atrakcja” to pozostałość po nader praktycznej drodze transportowej, która kiedyś funkcjonowała na wyspie. Niewielki korytarz, kończący się stromym spadkiem, skracał kiedyś drogę towarom dostarczanym na przystań leżącą poniżej – była to swojego rodzaju winda.

Znak po prawej jest prawdziwy jak mało który – nawet po lokalnych „poprawkach”

Obecnie Okno w skale to w żaden sposób niezabezpieczona okazja, żeby stracić życie na tle spektakularnego widoku na skały, o które z łatwością możemy się roztrzaskać, jeśli nie zachowamy ostrożności. Bardzo polecam, aczkolwiek nie po kilku piwach i nie tym, którzy mają lęk wysokości. Niestety, nam widok przesłaniała mgła, ale wrażenie i tak było dość spore.

1. La Coupee

La Coupee to absolutnie najpiękniejsze miejsce nie tylko na Sark, ale – subiektywnie – także na Wyspach Normandzkich ogólnie. Wąskie, skalne połączenie pomiędzy Dużą Sark a Małą Sark zostało ludzkimi rękami przekształcone w wygodną drogę, z której nie tylko roztacza się wyśmienity widok na cały archipelag (pomijając może mocno oddaloną Alderney), ale która stanowi wspaniały widok sama w sobie.

Projektanci przejścia zadbali o to, żeby drogą można było podziwiać z kilku punktów widokowych, ale na szczęście popularni Instagramerzy jeszcze tam nie dotarli, dzięki czemu trasą ciągną głównie podstarzali spacerowicze i rodziny z dziećmi. Pomimo tego, że podczas naszego pobytu na Sark przez większość czasu nad lądem unosiła się mgła, to na szczęście na La Coupee postanowiła na chwilę się rozwiać, czego efekty możecie zobaczyć poniżej.

Dla tego jednego miejsca warto tu wpaść…

Jeśli z jakiegoś względu mielibyście na Sark tylko godzinę czy dwie, to absolutnie się nie zastanawiajcie i pędźcie od razu tutaj. Na pewno się nie zawiedziecie.

Widok z drugiej strony

Przyznam również, że na samej wyspie Guernsey mieliśmy nieco za mało czasu i nie udało nam się odwiedzić jej południowo-wschodniego krańca, znanego z dwóch atrakcyjnych punktów widokowych: zatoki Moulin Huet i punktu znanego jako Jerbourg Kiosk. Warto dorzucić te punkty do listy, jeśli lubicie wczesne wstawanie – wschody słońca na przylądku Jerbourg są ponoć wyjątkowo atrakcyjne. Cóż – jak to często zaznaczam – zawsze warto zostawić sobie coś na ewentualną kolejną wizytę.

Tutaj poczytasz/pooglądasz coś więcej o Wyspach Normandzkich, na których Brewa gościł w 2022 roku.

REKLAMA:

Skomentuj czy coś:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

error

Podobało się? Może zostaniemy w taczu?