Piekło na wodzie, czyli o chińskich promach

O żesz kurwa – powiedziałem stojąc w progu naszego „apartamentu” – Nie wierzę.

Niedźwiedzia przysługa po chińsku

Podczas tych 32 godzin – mimo iż koszmarnych w ogólnym zarysie – działo się jednak …

Koleją do piekła

32 godziny w pociągu. Wydawać by się mogło, że po paru dniach spędzonych w Kolei …

Dinozaury po raz ostatni

Pierwsza chińska miejscowość, w której postawiliśmy stopę, nie zrobiła na nas jakiegoś przesadnego wrażenia.

Pociągiem do Zamiin-Udd

Następny dzień miał być naszym ostatnim spędzonym w Mongolii. Jeszcze tego samego wieczora urwaliśmy się …

Sajnszand, czyli czołgi i dinozaury

Z pociągu do Sajnszand wysiedliśmy pod wieczór, nawet niespecjalnie zmordowani. Przeszliśmy raźnym krokiem przez placyk …
error

Podobało się? Może zostaniemy w taczu?